Powoli odzyskuję pełnię sprawności teleinformatycznej, mogę więc korzystać z Internetowej Liturgii Godzin, Numerycznej Prognozy Pogody, nowości z Distrowatch i całej masy zabawnych zwierząt.
Tymczasem na poznańskiej Wildzie:
wtorek, 26 lutego 2013
śpieszmy się...
Śpieszmy się zdejmować szablony, tak szybko je zamalowują.
Poprzedni post był plonem około świątecznego brodzenia po Łodzi a wspomniałem w nim, że nie dałem rady zdjąć Damy z łasiczką, jako części swoistego mini cyklu znalezionego na Karolewie. Gdy ponownie odwiedziłem miasto włókniarek, prząśniczek, bardzo czarnego PR po Damie... pozostało już tylko poniższe.
Śpieszmy się - także parafrazować, w tej dziedzinie równie łatwo o zgranie kart.
Poprzedni post był plonem około świątecznego brodzenia po Łodzi a wspomniałem w nim, że nie dałem rady zdjąć Damy z łasiczką, jako części swoistego mini cyklu znalezionego na Karolewie. Gdy ponownie odwiedziłem miasto włókniarek, prząśniczek, bardzo czarnego PR po Damie... pozostało już tylko poniższe.
Śpieszmy się - także parafrazować, w tej dziedzinie równie łatwo o zgranie kart.
środa, 2 stycznia 2013
wtorek, 1 stycznia 2013
poniedziałek, 31 grudnia 2012
jedno przejście vol.1
Wystarczyło, że podczas świątecznej wizyty w Łodzi zmieniłem zwyczajową marszrutę i wysiadłem na przystanku którego nie odwiedzałem od bardzo dawna. Przejście podziemne daje dużo możliwości, ktoś wykorzystał je bardziej niż bardzo.
Dzisiaj tylko jednowarstwowe, jutro reszta z przejścia, w środę okolice Małej i Dużej Gosi.
niedziela, 30 grudnia 2012
piątek, 28 grudnia 2012
Leeeeeeeeeeeeeeń
Cały miesiąc bez posta.
A nie było posta. Postu.
Tylko adwent.
Ja tam się niekoniecznie doczekałem, chociaż z drugiej strony patrząc doigrałem się, więc wychodzi niby na to samo.
W kolejce kilka strzałów z Poznania, kilka z Łodzi (Panie Łaski, to miasto jest egzemplifikacją ambiwalencji), Dosi dary z południa kraju i Jacka strzały z Lyonu.
Naprawdę nie wiem czemu się jeszcze nie wziąłem do roboty...
Tymczasem tłumaczę się ad hoc:
środa, 28 listopada 2012
niedziela, 25 listopada 2012
leniwie lecąc
Po kolejnym srogim tygodniu spotkał mnie mega-miły piątek. Niezrażony tym, w sobotę wyszedłem z mieszkania w celach kulturalno - towarzysko - zakupowych. I zostałem ukarany, spotkałem szablonowy rebus z którego niewiele rozumiem.
Może napiszę na podany adres, z prośbą o wytłumaczenie?
poniedziałek, 5 listopada 2012
pndzłk
Już raz znaleźliśmy się w wąskim gardle, tym razem znów - miejsce, odnowione całkiem niedawno, w związku z zagłębiem klubowym regularnie odwiedzane przez mundurowych, w związku z całodobową powielarnią aktywne nawet poza potańcowkowym szałem i upstrzone kamerami w związku z otoczeniem banków...
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















