poniedziałek, 14 maja 2012

Generalnie Garbary

Aleksa znają wszyscy.

Buta z językiem zna niewielu.
 A z tak drastycznymi tezami zgadzają się tylko rzymscy katolicy o lekko spaczonym poczuciu humoru.

A na yardzie 8bitów zaczaił się nindża!

23 lutego - pod-pop-kultura i git goryl

I znów ideolo, ale urocze wykorzystanie motywu pop do promowania pod -kultury

Ryjków nie ogarniam.
 Ale goryl jest git

wiosenne walenie



Człuchów po pierwszej nocy Dub Camp 2011


lifting!

Jak widać blog zmienił swój wygląd: szablon, organizacja, kolorystyka, wielkość plików. Zniknęły dwie kategorie etykiet: forma i temat. Miasto, dzielnica i ulica wciąż na miejscu, wydają się wystarczająco funkcjonalne. Pojawiły się odnośniki do innych, zajmujących się podobną tematyką miejsc w sieci - z Powierzchniami Płaskimi dokonała się wręcz wymiana sznurków.

W kolejce czeka niemal 40 nowych fotek: zaległe starocie z profilu FB, rzeczy podesłane przez znajomych (to kolejna zmiana - otwarcie na wsparcie z zewnątrz). Po sąsiedzku zaczęło się Outer Spaces - więc będzie jeszcze więcej materiału pod samym nosem.

Miłego grzebania!

czwartek, 10 maja 2012

czwartek na zachodzie miasta

Spacer na Jeżyce.
Dąbrowskiego w okolicach Wawrzyniaka.



Dalej, Szamarzewskiego przy Bednarskiej (delikatnie naruszone niewypowiedziane założenie o niewklejaniu szablonów ideolo - Rozbrat, FA, Autonomiczni Nacjonaliści. ONR WLKP)



I już.
Dzisiaj setny post w blogu, jutro urodziny, w sobotę imieniny.
Things and time jak śpiewają Wailing Souls.

sobota, 5 maja 2012

sobotnie przedpołudnie

Obudzony koniecznością oddania rachunków do umowy (w ostatni dzień, całkiem jak z PITem) oraz premierą nowych piw z AleBrowaru, musiałem pokonać trasę która wiodła z sekretariatu szkoły do Ministerstwa Browaru.
Na Ogrodowej cisza, ale na Piekarach:
A po bliższym przyjrzeniu się okazała się to hedonistyczna zanęta:
Oraz naturalistyczny plon podążania za niskimi instynktami:
Za rogiem był już Pasaż Apollo w którym najpierw niezidentyfikowany obiekt - ni to oko z dziwną łzą, ni to usta z dziwnym językiem:
A na koniec tag inna different stylee:



środa, 2 maja 2012

plony kolejnego dnia ruchu

Dzisiaj pojechaliśmy oddychać powietrzem, czuć zapach ziemi i moczyć nogi w wodzie. Efekty nie do końca spektakularne, ale trójka mieszczuchów twarzami w lustra sarny, kilka szaraków śmigających tu i ówdzie to niezły wynik.
Zanim znaleźliśmy się w dziczy, mijaliśmy cywilizę w której jak wiadomo, królują zmyśleni (super)bohaterowie. Najpierw Zoro a potem Fakjumen.
Poznań, Malta i okolice Zoo.



wtorek, 1 maja 2012

kwietniowy weekend - majowy weekend - ruch daje plon

Wczoraj temperatura dała mi impuls do ruchu innego niż mieszkanie-praca czy praca-mieszkanie. Po drodze znalazłem:



Antykwariat na ul. Paderewskiego - książki faktycznie otwierają umysł.

Dziś natomiast po raz trzeci raz w ostatnim czasie, to goście z Łodzi dali impuls do ruchu poza pokój. Ruch poza pokój także zaowocował znaleziskami. Pierwsze to podobny powyższemu, apel o użytkowanie mózgu, w miejscu po którym widać i czuć, że częściej używany jest drugi koniec człowieczeństwa.



A na koniec kotek z Czarnieckiego. A co!